Pożegnaliśmy bociana

Punkt edukacyjny na Polanie Sitowiec zaczynał się zapełniać. Minęła godzina 15.00, była sobota 24 sierpnia. Dodam, że była to niezwykle słoneczna sobota. Niektórzy przyjechali samochodami, inni na rowerach, ktoś może przywędrował piechotą. Na zielonej, słonecznej polanie zaczynała robić się wesoła wrzawa. Tego dnia mieliśmy wspólnie świętować III urodziny Stowarzyszenia Zielony Puszczyk. Pożegnanie Bociana – bo tak nazywamy to wydarzenie, które kojarzy nam się zarazem z tym, że wakacje dobiegają końca – właśnie się rozpoczynało.

Od godziny 15.00 mieliśmy dla naszych gości całkiem sporo atrakcji. Dla aktywnych była wycieczka rowerowa oraz spacer przyrodniczy. Dzieci spragnione twórczej pracy mogły wziąć udział w warsztatach malowania na sklejce. Dla maluchów lubiących popracować wyobraźnią przygotowaliśmy grę RPG.

Rowerem w poszukiwaniu bocianów

Wycieczka cieszyła się sporym zainteresowaniem – w sumie wzięło w niej udział ponad 30 osób – dorosłych i dzieci. Przewodnikiem grupy był Jakub Wardyga, administrator profilu „Rowerem po Niepołomicach” na portalu Facebook. Trasa wycieczki biegła wzdłuż rzeki Drwinki, po czym wpadała do Puszczy Niepołomickiej, a następnie przez Drogę Królewską – obok kapliczki św. Huberta – skręciła w Drogę Kuligowską. W okolicach Kobylej Głowy skręciliśmy w drogę, która doprowadziła nas do traktu znanego Gościnniaszkiem. Stamtąd, znowu wpadając na Drogę Królewską, wróciliśmy na Sitowiec. Zadaniem dzieci podczas wycieczki było zliczanie bocianów, które znaczyły nasz szlak w terenie. Były to po prostu wydrukowane sylwetki tych ptaków – w okolicach domów, otwartych łąk szukaliśmy bocianów białych, natomiast w lesie – czarnych. Najbystrzejsi doliczyli się aż 30! Przejażdżka zajęła nam około półtorej godziny, a przejechaliśmy w sumie 10 kilometrów. Dzieci spisały się dzielnie – nikt specjalnie nie marudził, a ilość uchwyconych moim wnikliwym okiem organizatora uśmiechów, każe mniemać, że wszyscy byli raczej zadowoleni.

Spacer przyrodniczy z Martą i Igorem

W spacerze wzięło udział 25 osób. Przewodnikami byli: Marta oraz Igor Długoszowie – świetni znawcy fauny i flory, którzy już niejeden raz prowadzili wycieczkę, czy warsztaty w ramach zajęć Zielonego Puszczyka, dzieląc się z uczestnikami swoją fachową wiedzą. Tym razem oznaczono 11 gatunków ptaków, między innymi: dzięcioła dużego, rudzika, paszkota, kowalika, kapturkę, oknówkę i dymówkę. Zaobserwowano młodego zaskrońca i ropuchę szarą. Świat motyli reprezentowały: pazik dębowiec, rusałka pawik czy bielinek kapustnik. Były też ważki, trzmiele i żuki. Na Wielkim Błocie grupa oglądała roślinę krwiściąga lekarskiego. Jeden z młodych uczestników – Tomasz Świtała – zapisywał wszystkie widziane gatunki na Karcie ZwierzakaKarta Zwierzaka to nic innego, jak tabela, w której notowane są wszystkie zaobserwowane zwierzęta, ich płeć (jeśli udaje się rozpoznać), a oprócz tego znajdują się tam takie dane, jak data, pora dnia, ilość osobników zanotowanego gatunku itd. Dwóch młodych uczestników za aktywność zostało nagrodzonych zdjęciem puszczyka i uszatki, które wykonał, przygotował i oprawił Igor Długosz.

Sikorka z jaszczurką jak malowane!

Warsztaty plastyczne prowadził Piotr Woś, a zadaniem 15. osobowej grupy dzieci, w wieku od 6 do 14 lat, było namalowanie na sklejce (wyciętej w odpowiedni kształt) sikorki lub jaszczurki. O ile ptaki odtwarzane były z niezwykłą precyzją i dbałością o realizm, o co zadbał prowadzący, o tyle – w przypadku jaszczurek – dzieci nieskrępowane niczym, malowały poprostu tak, jak dyktowało im serce. Warsztaty trwały ok. półtorej godziny.

Jagodowy las, czyli wielka przygoda w wielkim lesie

Każda gra RPG ma swojego mistrza, który pomaga wymyślić bohaterów, w których wcielają się gracze i prowadzi rozgrywkę, by wszystko trzymało się założeń danego systemu. Tym razem piątka dzieci, w wielu 6-8 lat, zagrała w Jagodowy Las – grę przeznaczoną dla dzieci, wymyśloną przez Kamilę Zalewską-Firus, a mistrzem gry był Jakub Gładysz, członek Stowarzyszenie Zielony Puszczyk oraz inicjator grupy Fanomena – Fantastyczna Asocjacja Niepołomice. Było dużo śmiechu i hałasu podczas przeżywania kolejnych przygód przez bohaterów Jagodowego Lasu. Dzieci miały mnóstwo świetnych, kreatywnych pomysłów na przezwyciężanie trudności, jakie spotykały je podczas przygody. Nawet kot – wielki jak tygrys i szczególnie cięty na skrzaty nie powstrzymał bohaterów przed osiągnięciem celu misji, którym było zwędzeniem z leśniczówki kilku kilogramów cukru dla skrzatów.

Punkt 17.00 startujemy!

Właśnie o 17.00 – kiedy zakończyły się wspomniane wyżej atrakcje – powitaliśmy oficjalnie naszych gości, tych co byli z nami od godz. 15.oo, oraz nowo przybyłych, bo Ci cały czas przybywali. Dzieci i dorośli niecierpliwie czekali na kolejny punkt programu – pokaz ptaków drapieżnych. Anna i Sławomir Siwek przyjechali do nas ze swoimi skrzydlatymi podopiecznymi: jastrzębiem Harrisa, płomykówką (w odmianie ciemniej), puchaczem bengalskim, puszczykiem mszarnym, syczkiem białolicym oraz włochatką. Ptaki można było dokładnie oglądnąć z bliska, wysłuchać opowieści ich opiekunów, można było też zadawać mnóstwo pytań. Podsumowują – Anna i Sławomir Siwek zadbali, by nasi goście byli pod wrażeniem pokazu.

Równolegle na polanie toczyła się gra dla dzieci, których zadaniem było odnalezienie na polanie ukrytych karteczek z wypisanymi słowami. Na koniec, z odnalezionych, spisanych na kartce słów, należało ułożyć jak najdłuższe, ciekawe zdanie. Słowa sugerowały, że sentencja będzie tyczyć się bocianów – w końcu ten dzień jest także nim dedykowany. Wszystkie dzieci biorące udział w zabawie zostały nagrodzone drobnymi upominkami, nawet te, które nie umiejąc jeszcze pisać i czytać, na kartce dostarczyły własnoręcznie narysowany obrazek.

Dla naszych młodych gości, mieliśmy dawkę fachowej wiedzy. „Ptaki w budynkach” to temat prezentacji, którą przedstawiła Marta Świtała – ornitolog z wykształcenia, ptasiarz i birdwatcher z pasji, od dziecka zafascynowana ptakami. Bada je, liczy, obserwuje zarówno w pracy, jak i w czasie wolnym, związana z firmą Lark Dariusz Świtała (www.lark-ekspertyzy-przyrodnicze.pl). Prezentacja zaciekawiła także dorosłych uczestników spotkania. Marta opowiedziała o tych ptakach, które często możemy zobaczyć w mieście, blisko człowieka, wykorzystujące m.in. nieszczelność elewacji budynków, by szukać tam schronienia. Takich ptaków jest całe mnóstwo! By je zobaczyć, wystarczy rozglądnąć się dookoła, uważnie patrzeć, by dostrzec ślady świadczące o ich obecności. W mieście możemy spotkać m.in.: jerzyki, wróble, mazurki, kawki, kopciuszki, pustułki i inne.

Na zakończenie bloku z prelekcjami Piotr Woś przedstawił podsumowanie programu „Sąsiad Sowa – poznajemy sowy Puszczy Niepołomickiej”, który realizowany był na terenie gminy Niepołomice w przeciągu ostatnich kilku miesięcy.

Kiedy wszystkie punkty programu mieliśmy za sobą, można było przy ognisku do późnego wieczora posiedzieć, porozmawiać, coś przekąsić.

Dziękujemy wszystkim gościom, za wspólne świętowanie. Dziękujemy za nieocenioną pomoc Magdy i Sylwii z Domu Pełnego Kultury w Staniątkach oraz tym wszystkim, którzy byli dla nas wielkim wsparciem tego dnia, a w szczególności Małgorzacie Juszczyk – Radnej Rady Miejskiej.

Wydarzenie było częścią projektu „Skrzydlaci Sąsiedzi – poznajemy ptaki wokół nas” dofinansowanego ze środków Gminy Niepołomice.

Paulina Szelerewicz-Gładysz