Pożegnanie bociana. Spotkanie z okazji II urodzin Zielonego Puszczyka

Ech, co to były za urodziny! Na Polanę Sitowiec przybyło mnóstwo gości, zjedliśmy truskawkowy tort, a rozmowy o ptakach i piórach trwały do późna. Na ruszcie nad ogniskiem skwierczały kiełbaski i podpiekały się grzanki. Ale po kolei…

W sierpniu minął drugi rok działalności naszego Stowarzyszenia. Ten jubileusz skłonił nas do podsumowań. Okazuje się, że zorganizowaliśmy, dzięki Waszemu entuzjazmowi, przychylnemu przyjęciu i wsparciu lokalnych instytucji (wymienić trzeba przede wszystkim Urząd Miasta i Gminy Niepołomice, czy Bibliotekę Publiczną w Niepołomicach) niemal 40 różnych wydarzeń: spacerów, spotkań, warsztatów, wycieczek! Jest co wspominać… Wspólnie odkrywaliśmy Puszczę Niepołomicką, uczyliśmy się rozpoznawać ptaki, obserwować świat przez lornetkę, szukaliśmy śladów zwierząt, patrzyliśmy na igły i liście, próbując rozpoznać poszczególne gatunki drzew. Malowaliśmy sowy, rysowaliśmy komiksy, wycinaliśmy, przyklejaliśmy, robiliśmy zdjęcia i animacje. Poznaliśmy mnóstwo ciekawych osób, które miały dla nas niezwykłe historie…

W sobotę – 25 sierpnia – także wysłuchaliśmy dwóch ciekawych opowieści. Jedną z nich – o bocianie czarnym – przedstawił nam Krzysztof Dudzik, który zajmuje się obrączkowaniem tych ptaków. Pan Krzysiek był gościem nieprzypadkowym, a jego historia wiązała się ściśle z myślą przewodnią naszego wydarzenia, ponieważ całe to nasze urodzinowe spotkanie nosiło tytuł „Pożegnanie Bociana”. Schyłek sierpnia i kończące się wakacje to bowiem czas, kiedy bociany odlatują do tzw. ciepłych krajów.

Naszym drugim gościem specjalnym tego wieczoru był Wojciech Guzik, który pasjonuje się ptasimi piórami. Zbiera je od lat i ma ich pokaźną kolekcję, której nawet zliczyć nie potrafi. Każdy z nas mógł na koniec pokazać pióra ze swoich zbiorów (szczególnie imponujący przyniosła ze sobą Weronika) i rozwiać wątpliwości, jeśli miał takowe. Pan Wojciech potrafił bardzo szybko i trafnie oznaczać pióra.

Dzieci na Polanie nie nudzą się nigdy – tak wielka łąka jest źródłem nieskończonych inspiracji. Najbardziej jednak inspiruje do gry w piłkę! W przerwie meczu dzieci mogły wziąć udział w przygotowanej przez nas zabawie, rozwiązując zagadki i zadania. Trzeba było mieć oczy szeroko otwarte, wykazać się sprytem, zręcznością i wiedzą przyrodniczą. Ale warto było – nagrodą były pięknie oprawione zdjęcia zwierząt i roślin, których autorami byli m.in. Igor Długosz, Sławomir Wąsik czy Katarzyna Witkowska.

W międzyczasie młodzi przyrodnicy mogli włączyć się w wielkie liczenie bociana: na całej polanie, w przeróżnych miejscach ukryte były sylwetki tych ptaków – zliczenie ich nie było prostym zadaniem – ale niektórym się to udało!

Muszę jeszcze wspomnieć o jednej ważnej idei, która realizowała się jakby w tle całego urodzinowego świętowania. Otóż organizując ognisko mieliśmy taki plan, by postarać się nie generować niepotrzebnych śmieci. Zaproszonych gości poprosiliśmy, by przynieśli na napoje własne kubki, tort zamiast na talerzykach, podaliśmy na waflach (wafle szanowni goście po prostu wraz z tortem zjadali), a kiełbaskę – serwowaliśmy na kromce chleba. Woda dostarczona była w możliwie największych, 6-litrowych butelkach. Podczas porządkowania polany, po zakończeniu imprezy, bardzo ucieszył mnie widok niemal pustych koszy na śmieci! A więc da się!

Wspólne z Wami świętowanie dało nam dużo radości i motywacji. Już teraz planujemy co wspólnie z Wami chcielibyśmy zrealizować w kolejnym roku działalności. Żeby tylko starczyło na to czasu, bo entuzjazm jest niewyczerpany. 🙂

Serdecznie podziękowania kierujemy do Urzędu Miasta i Gminy Niepołomice za dofinansowanie imprezy,  drukarni KKL z Niepołomic, za wydruki, dzięki którym nasze zabawy dla dzieci stały się w pełni dopracowane i wzbudzały niemałe emocje,  pani Sylwii Wieczorek z firmy Ramiarz za ekspresowe i profesjonalne przygotowanie obramowań do fotografii oraz Nadleśnictwu Niepołomice, ze udostępnienie polany.

Paulina Szelerewicz-Gładysz