Noc Sów w Niepołomicach

W piątek 23 marca 2018 r. już przed godziną 18:00 w Laboratorium Aktywności Społecznej w Niepołomicach zrobiło się tłoczno. Zarówno dorośli, jak i dzieci zjechali się na organizowane po raz pierwszy w naszym mieście dość niezwykłe wydarzenie. Bohaterami wieczoru mieli być niecodzienni goście, więc wszyscy czekali na nich z niecierpliwością. Kiedy na sali zrobiło się lekkie poruszenie, był to znak, że wraz ze swoimi opiekunami dotarli do nas puchacz Zbyszek i pójdźka Tadzio. Tym samym rozpoczęła się Noc Sów.
Pierwszą częścią wydarzenia była ciekawa prelekcja podczas której Agnieszka i Bartek Kukurydza z firmy A.Kuku przybliżali nam te tajemnicze zwierzęta. Usłyszeliśmy o zwyczajach sów, ich codziennym życiu, dowiedzieliśmy się czemu sowy mogą tak kręcić głowami i właściwie dlaczego to robią.
Poznaliśmy szczególne cechy, dzięki którym ptaki te tak świetnie polują nocą, a ich lot jest bezszelestny. Mogliśmy to nawet usłyszeć, a raczej nie usłyszeć nic, podczas gdy w trakcie opowieści swojej opiekunki, puchacz Zbyszek przeleciał uczestnikom wydarzenia tuż nad głowami. Dzieci zadawały sporo pytań, w końcu to był bardzo dobry moment na odkrycie wielu tajemnic tych skrytych zwierząt. Podczas gdy puchacz zrobił na wszystkich wrażenie swą wielkością (jest to największa europejska sowa), pójdźka zaskoczyła swoimi niewielkimi rozmiarami. Mimo że nie jest to najmniejsza polska sowa, różnica w gabarytach pomiędzy oboma ptakami była ogromna.
Na sali Open Space rozstawionych zostało kilka stolików, gdzie wszyscy zainteresowani mogli pooglądać wiele przygotowanych przez nasze stowarzyszenie eksponatów związanych z sowami. Ciekawostką były wypluwki, w których podczas obserwacji przez lupę, można było dopatrzeć się kości upolowanych przez sowy gryzoni. Każdy mógł obejrzeć budki i kosze lęgowe, które można przygotować samodzielnie, by potem umieścić je w potencjalnych do zasiedlenia przez te ptaki miejscach. Jak na dłoni, na zebranych przez nas piórach obejrzeć z bliska można było szczególne cechy ich budowy zapewniające sowie bezszelestny lot. Bardziej dociekliwi mogli zapoznać się z tytułami literatury o sowach oraz obejrzeć wiele ciekawych rysunków i zdjęć zrobionych przez obserwatorów przyrody.
Drugą częścią niepołomickiej Nocy Sów był nocny spacer po puszczy, połączony z nasłuchem głosów sów. Z powodu dużej frekwencji uczestnicy zostali podzieleni na trzy grupy, które zostały poprowadzone w głąb lasu przez przyrodników Igora i Martę Długoszów, leśnika Michała Wieciecha i Piotra Wosia ze Stowarzyszenia Zielony Puszczyk. Trzeba przyznać, że spacer nocą po lesie wywołuje zupełnie inne doznania niż za dnia, wyostrza zmysły i pobudza wyobraźnię. Marsz początkowo z latarkami, a potem jedynie w świetle księżyca szczególnie u dzieci wywoływał dreszczyk emocji, czego najmłodsi nie ukrywali. Koniec marszu, postój, krótkie i nienachalne odtworzenie głosu sowy z głośnika, chwila ciszy i… jest odpowiedź. Niewiarygodne! Już za pierwszym razem udało nam się usłyszeć głos samca puszczyka zwyczajnego. Potem usłyszeliśmy go jeszcze dwukrotnie z zupełnie innych kierunków, więc na pewno przemieścił się przelatując niepostrzeżenie i bezszelestnie nad nami. Kto wie, a może były to dwa osobniki? Wszyscy byli pod wrażeniem. Pozostałe grupy, jak dowiedzieliśmy się później, miały równie udane spacery, na których uczestnicy usłyszeli głosy puszczyka zwyczajnego, a także puszczyka uralskiego. Wszyscy byli zatem usatysfakcjonowani.
Nie bez przyczyny noc sów organizowana jest właśnie pod koniec marca. Jest to bowiem czas godów dla większości naszych rodzimych gatunków. Spacer w tym czasie, nawet skrajem lasu, może przynieść zaskakujące sowie doznania.
Noc Sów w Niepołomicach była jednym z 252 Nocy Sów odbywających się w dniach 23-25 marca w całej Polsce. Była to siódma edycja całego wydarzenia, a w Niepołomicach odbyło się ono po raz pierwszy. Organizatorem Nocy Sów w Niepołomicach było Stowarzyszenie Zielony Puszczyk i Miejska
Biblioteka Publiczna im. Tadeusza Biernata przy wsparciu Nadleśnictwa Niepołomice, a koordynatorem ogólnopolskiej akcji jest Stowarzyszenie Ptaki Polskie.

Agnieszka Lisowska-Woś